Potrawka z czerwonego amarantusa

Wegetariańskie danie indyjskie z wykorzystaniem liści czerwonego amarantusa (szarłatu). Roślinę tę można przyrządzać jak szpinak – dodaje się ją do zup, potraw szybko smażonych, a młode liście do sałatek. Amarantus jest bardzo bogaty w minerały, lekkostrawną skrobię i aminokwasy egzogenne, czyli takie, których organizm nie potrafi sobie sam syntezować. Za ich sprawą potrawy z amarantusa są niezwykle pożywne, co jest ważne zwłaszcza dla osób stroniących od mięsa.

Amarantus występuje w kilku odmianach. Niektóre mają liście całkowicie zielone, inne – zielono-fioletowe, a jeszcze inne – całkowicie fioletowe. W poniższym przepisie wykorzystujemy ostatnią z wymienionych odmian. Liście i łodygi całego pęczka były przepięknie fioletowe, a właściwie to... amarantowe, bo w końcu od amarantusa pochodzi nazwa tego koloru.

Potrawkę przyrządza się bardzo szybko. Trzeba tylko pamiętać, by odpowiednio wcześniej namoczyć łuskaną cieciorkę (chana dal) i pulpę tamaryndową. Asafoetida nie jest obowiązkowa w tym daniu, ale powinno się ją dodać dla własnego późniejszego dobrego samopoczucia, podobnie jak do wszystkich innych potraw zawierających rośliny strączkowe ;)

Potrawka z czerwonego amarantusa © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

    Amaranthus - Szarłat © KuchniaAzjatycka.com
  • 1 pęczek liści amarantusa
  • 1 cebula, pokroić w cienkie piórka
  • 4 łyżki łuskanej cieciorki (chana dal)
  • 2 zielone papryczki chili, posiekać
  • 1 pomidor, pokroić w kostkę
  • 1 łyżka pulpy tamaryndowej
  • ¼ łyżeczki kurkumy
  • ½ łyżeczki utartych ziaren kminu rzymskiego
  • ½ łyżeczki utartych ziaren kolendry
  • ½ łyżki posiekanego imbiru
  • ½ łyżki posiekanego czosnku
  • 1 łyżeczka nasion kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka nasion gorczycy
  • szczypta asafoetidy
  • 2 czerwone papryczki chili, posiekać wraz z pestkami
  • 1 łyżka wiórków kokosowych
  • 2 łyżki oleju roślinnego

Łuskaną cieciorkę namoczyć na kilka godzin w zimnej wodzie. Po tym czasie odcedzić i odstawić.

Pulpę tamaryndową zalać kilkoma łyżkami wody, dobrze rozprowadzić i pozostawić na ok. ½ godziny. Przetrzeć przez sitko. Uzyskaną czystą pastę zachować, a pozostałości na sitku wyrzucić.

Rozgrzać olej w woku i wrzucić nasiona kminu rzymskiego i gorczycy, asafoetidę i czerwone papryczki chili. Mieszać i smażyć, aż nasiona zaczną podskakiwać. Dodać cebulę, zielone papryczki chili, imbir i czosnek. Smażyć 2 min. Wrzucić posiekanego pomidora, kurkumę, utarty kmin rzymski i kolendrę, liście amarantusa, łuskaną cieciorkę, pastę tamaryndową i 1,5 szklanki zimnej wody. Gotować na wolnym ogniu, aż chana dal będzie miękka ale nie rozgotowana. Wyłożyć na talerze i posypać wiórkami kokosowymi. Podawać z ryżem.

Uramaki z łososiem, papają i awokado

Uramaki, to nic innego jak „odwrócone rulony”, czyli ryż nie znajduje się w środku, a na zewnątrz rolki. Wygląda dzięki temu bardzo atrakcyjnie i wydaje się dużo trudniejsze w wykonaniu, niż sushi z glonem na wierzchu. W rzeczywistości jednak uramaki są bardzo proste do zrobienia, gdyż ryż będący na zewnątrz, podczas zwijania rolki klei całość samoistnie i nie musimy myśleć ani o spoiwie, ani o zostawianiu pustego kawałka glona do sklejenia rulonu.

Uramaki z łososiem, papają i awokado © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

  • 200 g wędzonego łososia, pokroić na cienkie plastry
  • 3 płaty nori
  • 3 szklanki ugotowanego i doprawionego ryżu według przepisu
  • wasabi do smaku
  • 1 dojrzałe awokado, pokroić na cienkie paski
  • ½ małej papai, obrać, usunąć nasiona, pokroić w cienkie paski
  • uprażone ziarna białego sezamu

Plastry łososia zwinąć i ścisnąć tak, by powstał długi „wąż”. Pokroić go na 3 części, odpowiadające szerokości płata nori.

Wyłożyć szklankę ryżu na matową stronę plata nori i rozprowadzić po całej powierzchni. Odwrócić płat na drugą stronę, by ryż znalazł się bezpośrednio na bambusowej macie (owiniętej wcześniej w folię do żywności). Na nori rozprowadzić wasabi (do smaku) i w 1/3 wysokości płata położyć 1 część zwiniętych plastrów łososia. Wokół ryby układać paski awokado i papai. Zwinąć całość w rulon, lekko dociskając przez matę. Gotowy rulon obtoczyć w ziarnach sezamu i pokroić na krążki.

Duszone tajskie oberżyny z wołowiną i galangalem

Uwielbiamy małe tajskie oberżyny w kształcie różnokolorowych kuleczek. Rodzajów ich jest tak dużo, że trudno się nawet zorientować, który z nich właśnie kupiliśmy, bo rozpoznać ciężko. Jedno je łączy: są naprawdę pyszne, soczyste i doskonale pasują do wielu potraw, np. do różnych curry. Dziś proponujemy wietnamskie danie, w którym oberżyny dusi się same w piekarniku, układa na talerzu i podaje z mięsem podsmażonym z galangalem. Do tego jeszcze niezastąpiona kolendra et voilà!

Duszone tajskie oberżyny z wołowiną i galangalem © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

  • 400 g małych, okrągłych tajskich oberżyn
  • 130 g steku wołowego, bardzo drobno pokroić
  • 2 cm korzenia galangala, drobno posiekać
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • ½ łyżeczki pieprzu
  • 1 ząbek czosnku, bardzo drobno posiekać
  • 1 łyżeczka oleju arachidowego
  • kilka gałązek kolendry

Sosy do serwowania

  • jasny sos sojowy
  • sos rybny

Rozgrzać piekarnik do 190oC. Oberżyny ponakłuwać widelcem, umieścić w naczyniu żaroodpornym i wstawić do piekarnika na ok. 20 min., aż będą miękkie, ale nie przypieczone (mają tylko udusić się we własnych sokach). Wystawić i ostudzić, po czym przekroić każdą sztukę na połowę.

W misce połączyć mięso, galangal, sos rybny, pieprz i czosnek. Odstawić na pół godziny.

Rozgrzać olej na patelni na dużym ogniu. Wrzucić mięso i wszystkie składniki marynaty. Smażyć, intensywnie mieszając, aż mięso przestanie być surowe.

Ułożyć oberżyny na talerzach, a na wierzch wyłożyć mięso i listki kolendry. Podawać z sosem sojowym i rybnym do smaku.

Lodowe lizaki z arbuza i mango

Orzeźwiający deser owocowy, bardzo prosty w przygotowaniu i o ciekawym smaku, mimo tak nielicznych i banalnych składników. Do przygotowania lodowych lizaków najlepiej użyć arbuza bezpestkowego, a jeśli nie, pestki należy wybrać z miąższu. Mango powinno być dość dojrzałe. W dobrych sklepach z przyborami kuchennymi można kupić foremki do lodów (otrzymujemy wtedy płaskie lizaki, jak lody na patyku), albo po prostu użyć plastikowych kubeczków na napoje i w nich zamrozić lizaki.

Lodowe lizaki z arbuza i mango © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

  • 450 g arbuza, pokroić w kostkę
  • 180 g mango, pokroić w kostkę
  • 50 ml wody
  • 50 g cukru
  • ½ limonki

Arbuza i mango zemleć blenderem i odstawić.

W małym rondelku, na średnim ogniu, podgrzać wodę z cukrem i sokiem z limonki. Mieszać do rozpuszczenia. Doprowadzić do wrzenia i gotować ok. 3 min., aż utworzy się syrop. Odstawić do ostygnięcia.

Przestudzony syrop wlać do musu owocowego i wymieszać blenderem. Przetrzeć mus przez sitko, odrzucając ewentualne większe cząstki. Wlać mus do foremek na lody lub do plastikowych kubeczków i włożyć je do zamrażalnika na ok. 1½ godz. (sprawdzać często stopień zamrożenia, by uchwycić moment kiedy lody nie będą już rzadkie, ale też nie będą jeszcze twarde). Tuż przed całkowitym zamarznięciem umieścić patyczki w każdym z kubeczków. Pozostawić lody na kolejną godzinę, by całkowicie zamarzły.

Przed podaniem wyjąć lody z zamrażalnika i pozostawić je na 5 min. w temperaturze pokojowej, po czym wyjąć lody z kubeczków.

Wieprzowina z imbirem, nasionami kolendry i sosem sojowym

Mięsne danie „stir-fry” z makaronem ryżowym. Ciemny sos sojowy powoduje piękne, głębokie zabarwienie potrawy, a nasiona kolendry nadają ostro-słodko-drzewnego smaku.

Wieprzowina z imbirem, nasionami kolendry i sosem sojowym © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

  • 1 łyżka nasion kolendry
  • 2 łyżki drobno posiekanego korzenia imbiru
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekać
  • 2 zielone papryczki chili, usunąć pestki, drobno posiekać
  • ½ cebuli, pokroić w cienkie plasterki
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • 2 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • ½ łyżeczki soli
  • 500 g chudej wieprzowiny, pokroić w 2 cm kostkę
  • 4 łyżki oleju roślinnego
  • 1 duża marchew, pokroić w cienkie plasterki
  • 6 gałązek szczypioru, pociąć na 2 cm odcinki
  • sok z 1 limonki

Nasiona kolendry wysypać na suchą patelnię i prażyć na średnim ogniu, mieszając, aż zacznie uwalniać się aromat (ok. 1 min.). Przesypać nasiona do moździerza i utrzeć na proszek.

Wsypać utarte nasiona do dużej miski, wraz z imbirem, czosnkiem, papryczkami chili, cebulą, miodem, sosem sojowym, solą i mięsem. Dobrze wymieszać. Przykryć miskę, włożyć do lodówki i marynować 2 godziny. Wyjąć mięso zdejmując z niego składniki marynaty, którą także należy zachować.

Rozgrzać olej w woku na dużym ogniu, włożyć mięso i smażyć, mieszając, przez ok. 3 min. Wrzucić marchew oraz połowę szczypioru. Smażyć 1 min. Wlać marynatę. Mieszać, aż sos się zagotuje i dokładnie pokryje mięso. Zdjąć z ognia. Polać sokiem z limonki i wsypać resztę szczypioru. Serwować z makaronem ryżowym.

Zupa miso z białymi grzybami shimeji

Zdrowa i bardzo lekka zupa miso, którą można przygotować zaledwie w kilka minut. Dzięki krótkiemu gotowaniu warzywa pozostają chrupkie i zachowują swój piękny, intensywny kolor. Podany w przepisie zestaw warzyw to jedynie propozycja. Można też użyć cukini, brokułów, kapusty, kukurydzy, czy zielonego groszku. Ważne jest natomiast, by zawsze warzywa cieniutko pokroić. Nie będą wówczas wymagały długiego gotowania.

Jeśli chodzi o grzyby, to wybraliśmy niesamowicie zdrowe shimeji, które są dość często dostępne w zwykłych supermarketach (do mieszkańców Islandii: wypatrujcie ich w supermarkecie Hagkaup). Można je także zastąpić świeżymi shiitake, a w ostateczności nawet pieczarkami.

Na rynku mamy do wyboru różne rodzaje miso. Białe jest najmniej intensywne i najdelikatniejsze w smaku. Jeśli będziecie chcieli użyć innego miso, dodajcie go nieco mniej, niż mówi poniższy przepis.

Zupa miso z białymi grzybami shimeji © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

  • 150 g makaronu udon
  • 1 l bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 1 duża marchewka, pokroić w cienkie plasterki
  • 150 g groszku śnieżnego, przeciąć strąki diagonalnie
  • 200 g świeżych grzybów shimeji
  • 2 łyżki białego miso (shiro miso)
  • 4 gałązki szczypioru, posiekać

Makaron udon ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu. Zazwyczaj należy gotować go ok. 2 min., po czym odcedzić i przelać zimną wodą. Odstawić.

Doprowadzić bulion do wrzenia. Wrzucić marchew i gotować 1 min. Dodać groszek śnieżny i gotować kolejną minutę. Dodać grzyby shimeji i po 30 sekundach zdjąć garnek z ognia.

W misce rozprowadzić dokładnie miso w kilku łyżkach gorącego bulionu. Wlać mieszaninę do garnka z zupą. Nie gotować już później zupy, gdyż z miso zrobią się grudki. Wrzucić makaron i szczypior. Zamieszać, jeśli trzeba doprawić do smaku solą i od razu serwować.

Mini sajgonki z suszonym mięsem

Niedawno Azja powitała chiński nowy rok. Jednym z malezyjskich przysmaków z tej okazji są maleńkie sajgonki ze słodkawym, suszonym mięsem wieprzowym, drobiowym lub krewetkowym. Podaje się je jako przegryzkę, podobnie jak chipsy. Przygotowanie suszonego mięsa jest dość czasochłonne, dlatego najlepiej zrobić je dzień wcześniej. Jeśli nie zużyjemy całości, należy włożyć je do słoika i w ten sposób można je przechowywać dość długo.

Mini sajgonki z suszonym mięsem © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

  • 400 g polędwicy wieprzowej
  • 220 ml wody
  • 2/3 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • 3 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżeczka mielonego pieprzu
  • 1 łyżeczka soli
  • 60 g cukru
  • 1 opakowanie ciasta na sajgonki (40 sztuk płatów, średni rozmiar)
  • 1 białko z jajka
  • olej do głębokiego smażenia

Rozpocząć od przygotowania suszonego mięsa (najlepiej dzień wcześniej). W rondlu umieścić pokrojoną w grube plastry polędwicę. Zalać wodą i gotować na małym ogniu, pod przykryciem, aż mięso będzie miękkie (ok. 1 godz.). Dodać ciemny i jasny sos sojowy, pieprz, sól i cukier. Dobrze wymieszać i gotować, tym razem bez przykrycia, do całkowitego wyparowania cieczy. Mięso należy często mieszać, zwłaszcza pod koniec, kiedy całość staje się gęsta i lepka. Wyjąć mięso na talerz i postrzępić je widelcem, na najdrobniejsze włókienka jak to tylko możliwe. Wrzucić mięso do woka (bez tłuszczu) i suszyć na wolnym ogniu, aż będzie całkowicie pozbawione wilgoci. Najlepiej, aby tak otrzymane mięso miało konsystencję zbliżoną do waty.

Ciasto na sajgonki rozmrozić na godzinę przed użyciem. Oddzielić delikatnie płaty od siebie i podczas przygotowywania sajgonek trzymać pod zwilżoną ściereczką. Każdy płat przekroić na 4 kwadraty i na każdy z nich nakładać odrobinę suszonego mięsa (ok. 1 łyżeczki). Kwadrat zwijać rozpoczynając od jednego z jego rogów, a końcowy róg posmarować roztrzepanym lekko białkiem z jajka i skleić. Po wykonaniu wszystkich sajgonek rozgrzać olej do głębokiego smażenia (do 190oC) i smażyć sajgonki porcjami do zrumienienia. Wyjmować na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.

Mini sajgonki można podawać same lub z sosem chili.

Sałatka z dzikiego betelu

Sałatka będąca połączeniem zdrowych, naturalnie pieprznych liści betelu oraz klasycznego tajskiego sosu słodko–kwaśnego na bazie tamaryndu.

Sałatka z dzikiego betelu © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:
Dziki betel © KuchniaAzjatycka.com
  • 1 łyżka pulpy tamaryndowej
  • 1 łyżka cukru palmowego
  • ½ łyżki soku z limonki
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 papryczka chili, posiekać
  • 2 łyżki prażonych orzeszków ziemnych, pokruszyć
  • 25 g liści betelu, pokroić w paski
  • 2 marchewki, pociąć w julienkę
  • garść liści mięty
  • garść suszonych krewetek

Suszone krewetki namoczyć w gorącej wodzie na 15 min. Odsączyć i odstawić.

Pulpę tamaryndową zalać 4 łyżkami wrzącej wody. Rozmieszać i odstawić na pół godziny do namoknięcia. Po tym czasie przetrzeć pulpę przez sitko. Otrzymany czysty sok tamaryndowy zmieszać w misce z cukrem, sokiem z limonki i sosem sojowym. Spróbować i ewentualnie zbalansować smak.

W dużej misce umieścić liście betelu i marchewkę, polać sosem, posypać orzeszkami, papryczką chili, liśćmi mięty i krewetkami. Dobrze wymieszać.

Zupa z młodej kury i czerwonych daktyli

Młode kury odkryliśmy na Islandii w zwykłym sklepie spożywczym, w okolicy świąt Bożego Narodzenia. Jednak okres świąteczny rządzi się swoimi prawami i w miarę upływu czasu zaopatrzenie w ciekawe produkty staje się coraz bardziej ubogie. Zniknęły więc też nasze kury. I tu z pomocą przychodzi sklep azjatycki, gdzie zawsze takie młode mięsko dostaniemy. Kiedy tylko owa kurka ląduje w naszym koszyku, ekspedientka - Wietnamka z zachwytem opowiada o potrawach, jakie z niej przygotowuje i jak bardzo smaczne to jest mięso. I rzeczywiście – zarówno wygląd, jak i smak przypomina mi babcine obiady. Na talerzu lądowały świeżutkie, żółte, nieprzerośnięte tłuszczem kury, które jeszcze chwilę temu spacerowały sobie po podwórku, wyskubując jakieś ciekawe kąski z sięgającej im po brzuchy trawy.

Właśnie o takiej kurze w roli głównej traktuje poniższy przepis. Jej smak jest najbardziej zbliżony do kur, jakich Azjaci używają na co dzień. Ważną częścią przygotowania zupy jest zblanszowanie lub zanurzenie kury w gorącym oleju przed właściwym, wolnym gotowaniem. Nie mniej istotna jest jakość bulionu. Powinien być on oczywiście przygotowany po chińsku, a więc na kurczaku i żeberkach z dodatkiem imbiru, szczypioru i wina ryżowego.

Zupa z młodej kury i czerwonych daktyli © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

    Czerwone daktyle © KuchniaAzjatycka.com
  • 1 kura (1-1,2 kg)
  • garnek oleju do głębokiego smażenia lub wody do zblanszowania
  • 1,2 l chińskiego bulionu *
  • 3 gałązki szczypioru, pociąć na krótkie odcinki
  • 5 plastrów imbiru
  • 1 łyżeczka pieprzu seczuańskiego
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 łyżki wina ryżowego
  • 170 g suszonych czerwonych daktyli
  • garść suszonych jagód goji
  • 6 łyżek sosu sojowego
  • liście kolendry do dekoracji

Zanurzyć kurę w gorącym oleju lub we wrzątku na 3-4 min. Wyjąć i odstawić na chwilę do odsączenia.

Włożyć kurczaka do dużego garnka, zalać bulionem, dodać szczypior, imbir, pieprz seczuański, sól i wino ryżowe. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień na minimalny i gotować przez 1 godzinę pod przykryciem.

Dodać czerwone daktyle i jagody goji. Obrócić kurę, przykryć garnek i gotować jeszcze 50 min. Mięso powinno być tak miękkie, by łatwo dało się dzielić pałeczkami lub łyżką w zupie. Podawać na gorąco, posypując kolendrą.


* Chiński bulion przygotowuje się z 1/2 kg kurczaka i 1/2 kg żeberek wieprzowych. Z obu mięs należy odciąć nadmiar tłuszczu i umieścić w dużym garnku. Zalać 3 litrami zimnej wody, zagotować i zdjąć pianę. Dodać 3 dymki, 25 g zmiażdżonego imbiru i 2 łyżki wina ryżowego. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem ok. 3 godzin. Przecedzić przez sitko, uzyskując czysty bulion.

Kurczak cytrynowy

Soczyste mięso kurczaka z sosem z cytryny i limonki, to bardzo szybkie i proste danie rodem z Chin. Jeśli zdecydujecie się przyrządzić tę potrawę, to z pewnością zadziwi Was fakt, jak bardzo piersi z kurczaka mogą być soczyste! Na taki niezwykły efekt wpływa na pewno „odpoczywanie” mięsa po smażeniu (co zresztą powinno się robić z każdym mięsem po smażeniu bądź pieczeniu) oraz białkowo-skrobiowa panierka, która podczas smażenia przekształca się w skorupkę i nie pozwala wydostać się sokom z mięsa.

Kurczak cytrynowy © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

  • 4 małe piersi z kurczaka bez skóry
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 łyżka wytrawnego sherry
  • 1 białko z jajka, lekko roztrzepać
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej
  • 1 łyżka oleju roślinnego
  • ½ łyżeczka soli
  • ¼ łyżeczki świeżo zmielonego białego pieprzu
  • garść kolendry, posiekać
  • 4 gałązki szczypioru, posiekać
  • plastry cytryny

Sos cytrynowy

  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki soku z limonki
  • 3½ łyżki cukru
  • 2 łyżeczki skrobi kukurydzianej
  • 6 łyżek zimnej wody
  • ¼ łyżeczki soli

Zmieszać w małej misce olej sezamowy, sherry, sól i pieprz. Filety z kurczaka włożyć do dużej miski i zalać je przygotowaną marynatą. Przykryć i odstawić na 15 min.

Wymieszać razem roztrzepane białko i skrobię kukurydzianą. Wlać do miski z kurczakiem i natrzeć dobrze mięso. Rozgrzać na patelni olej roślinny i smażyć filety ok. 15 min., aż mocno się przyrumienią z obu stron.

W międzyczasie przygotować sos cytrynowy. W małym rondelku wymieszać wszystkie składniki do jego wykonania. Na wolnym ogniu doprowadzić do wrzenia i gotować chwilę, ciągle mieszając, aż sos zgęstnieje i zrobi się jednolity. Zestawić z ognia.

Po usmażeniu mięsa, wyjąć je z patelni na talerz i pozostawić na 10-15 min. w ciepłym miejscu. Po tym czasie pokroić mięso na grube plastry, ułożyć na talerzach, polać sosem cytrynowym, posypać kolendrą i szczypiorem. Udekorować danie plastrami cytryny. Można podawać z uparowanym ryżem.

Naleśniki z krewetkami i wieprzowiną podane z czterema rodzajami mięty

Jak to naleśnik naleśnikowi nierówny! Te są naprawdę wyjątkowe. Począwszy od koloru, którego nadaje im kurkuma, a ciasto stanowi głównie mąka ryżowa, poprzez nietypowe nadzienie smażone na naleśniku, a skończywszy na zwijaniu ich z ziołami w liście sałaty, polewając sosem nuoc cham. Ziół ma być dużo, bardzo dużo - to one są tak naprawdę najważniejsze w tym daniu. Każda mięta jest inna i mało ma z miętowym smakiem wspólnego (prócz zwykłej mięty). Ale to dobrze, bo dzięki temu smaków jest wiele w każdym kęsie naleśnikowego zawiniątka.

Naleśniki z krewetkami i wieprzowiną podane z czterema rodzajami mięty © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

  • 100 g łuskanej fasoli mung
  • olej roślinny do smażenia naleśników
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżyć
  • 200 g małych krewetek, obrać z pancerzyków i oczyścić
  • 200 g polędwicy wieprzowej, pociąć na cienkie plasterki
  • 1 cebula, pokroić na cienkie plasterki
  • 500 g kiełków fasoli mung
  • 1 sałata, oberwać liście
  • pęczek perilli
  • pęczek mięty
  • pęczek mięty wietnamskiej
  • pęczek rybiej mięty

Naleśniki

  • 100 g mąki ryżowej
  • 25 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • ½ łyżeczki soli
  • 150 ml śmietanki kokosowej
  • 150 ml wody sodowej

Sos nuoc cham

  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 2 łyżki cukru
  • 2 ząbki czosnku, posiekać
  • 1 czerwona papryczka chili, posiekać
  • 2 łyżeczki soku z limonki

Przygotować sos mieszając w rondlu sos rybny, ocet ryżowy, cukier i 120 ml wody. Podgrzewać na wolnym ogniu i tuż przed zagotowaniem zestawić i ochłodzić. Wrzucić czosnek, chili i wlać sok z limonki. Dobrze wymieszać, odstawić.

Fasolę mung zalać w misce wodą (do przykrycia) i pozostawić do namoczenia na 20 min. Odcedzić. Sitko do gotowania na parze wyścielić gazą, wysypać na nie fasolę i parować przez 20 min.

Rozgrzać patelnię na średnim ogniu, wlać 1 łyżkę oleju, 1 łyżeczkę zmiażdżonego czosnku i krewetki. Smażyć, mieszając, przez 3 min. Wyjąć krewetki z patelni i odstawić. Przetrzeć patelnię ręcznikiem papierowym i powtórzyć proces, tym razem z polędwicą wieprzową. Po usmażeniu wyjąć ją na talerz i odstawić.

Przygotować ciasto. W tym celu wymieszać w misce mąkę pszenną i ryżową, kurkumę, sól, śmietankę kokosową i wodę sodową. Wymieszać dokładnie i odstawić na 10 min. W międzyczasie umyć liście sałaty i zioła, przesuszyć i ułożyć na talerzu.
Do smażenia naleśników przygotować małą patelnię (ok. 20 cm średnicy), rozgrzać ją na średnim ogniu, dodając 1 łyżkę oleju. Na gorący olej wlać taką ilość ciasta, by pokryć całe dno patelni (jak przy smażeniu zwykłych naleśników). Wrzucić na ciasto kilka krążków cebuli, posypać garstką fasolki mung, a następnie ułożyć kilka krewetek, plasterków wieprzowiny i garstkę kiełków fasoli mung. Smażyć 2 min. lub do momentu, aż spód naleśnika zrobi się chrupki i lekko zarumieniony. W ten sposób usmażyć pozostałe naleśniki z nadzieniem.

Każdy naleśnik należy złożyć na pół i w tej postaci podawać z wcześniej przygotowaną sałatą, ziołami i sosem. Każdy na swoim talerzu zawija sobie naleśnika w liście sałaty, wcześniej obkładając go dużą ilością ziół i polewając sosem nuoc cham.