Ostre piklowane tajskie szalotki

Dziś, w niedzielny poranek, dzwonek w telefonie postawił nas na równe nogi. Nim dobiegliśmy do komórki przeprowadziliśmy szybką burzę mózgów: nie zbliżały się niczyje urodziny, a książki w bibliotece niedawno przedłużaliśmy... Zapomnieliśmy jednak o jednym - głęboko w lodówce, dwa miesiące temu pozostawiliśmy do marynowania tajskie szalotki! I wreszcze nadszedł dzień, kiedy można je otworzyć:)

Choć piklowanie szalotek wymaga „nieco” cierpliwości, to rezultat wart jest tak długiego czekania. Przez dwa miesiące ocet jabłkowy i wszystkie przyprawy czynią swoje cuda, byśmy w rezultacie otrzymali doskonały dodatek do dań południowo – wschodniej Azji.


Ostre piklowane tajskie szalotki © KuchniaAzjatycka.com


SKŁADNIKI:

  • 6 świeżych czerwonych lub zielonych papryczek chili
  • 500 g tajskich szalotek, obrać
  • 2 duże ząbki czosnku, obrać, przeciąć wzdłuż na połówki, usunąć zielone kiełki

Zalewa

  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki soli
  • 5 cm korzenia imbiru, obrać i pokroić w plastry
  • 1 łyżka nasion kolendry
  • 2 łodygi trawy cytrynowej, przeciąć wzdłuż na połowę
  • 4 liście kaffiru
  • 600 ml octu jabłkowego
  • 1 łyżka posiekanej kolendry

Każdą papryczkę nakłuć w wielu miejscach wykałaczką. Zagotować w garnku wodę, wrzucić papryczki, szalotki i czosnek. Blanszować 1-2 min., odcedzić, przelać zimną wodą i znów odcedzić.

Przygotować zalewę. Do rondelka wsypać cukier, sól, nasiona kolendry, imbir, trawę cytrynową, liście kaffiru, zalać octem jabłkowym i zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować 4 min. Ostudzić. Wyjąć z zalewy imbir i znów doprowadzić do wrzenia. Dodać świeżą kolendrę, czosnek i chili. Gotować 1 min.

Włożyć szalotki do wysterylizowanego słoika (lub kilku jeśli mniejsze), przekładając je trawą cytrynową, liśćmi kaffiru, papryczkami chili i czosnkiem. Zalać gorącą zalewą. Ostudzić, po czym zamknąć szczelnie słoik i pozostawić w chłodnym, ciemnym miejscu na 2 miesiące.

Dodaj komentarz