Długo nasza gorczyca sarepska czekała na użycie w potrawie. Fermentowana, zamknięta w puszce lub folii, może leżeć bardzo długo, podobnie jak kapusta kiszona. Szczerze mówiąc nie zachęcała jakoś do spożycia, zwłaszcza, że źródła encyklopedyczne donoszą nie tylko o właściwościach zdrowotnych, ale i trujących kapusty sitowatej (pod taką nazwą to warzywo również występuje). W końcu się odważyliśmy :) Okazało się, że jest smaczna, a do skrzydełek bardzo pasuje, więc jesteśmy zadowoleni z tej potrawy i z czystym sumieniem możemy ją polecić. A jeśli będziecie szukać w sklepach azjatyckich fermentowanej gorczycy sarepskiej, wypatrujcie puszki najpopularniejszego jej producenta oznaczonej z każdej strony podobizną... gołębia. Kiedy udało nam się ją znaleźć w tajskim sklepie, sprzedawczyni z obowiązku przestrzegła nas, że to co bierzemy, to nie pasztet z gołębia, bo podobno każdy tak myśli wkładając do koszyka puszkę z sylwetką tego ptaka zarówno na obu denkach, jak i na etykiecie. To zwykły symbol firmowy, ale grafika opakowania rzeczywiście może mylić. Następnie sprzedawczyni zachwalała nam użycie gorczycy sarepskiej w sałatkach. Ciekawe czy zna taki przepis na skrzydełka...
SKŁADNIKI:
- 800 g skrzydełek z kurczaka
- 200 g fermentowanej gorczycy sarepskiej (kapusty sitowatej)
- 2 świeże czerwone papryczki chili
- 2 łyżki sosu ostrygowego
- 4 łyżeczki brązowego cukru
- 2/3 łyżeczki soli morskiej
- 4 łyżki oleju roślinnego
Umyte skrzydełka osuszyć, pokroić na 3 części, odrzucić najcieńsze, a resztę oprószyć solą i odstawić.
Liście fermentowanej gorczycy sarepskiej pokroić na małe kawałki. Nie odlewać płynu, który przyda się podczas smażenia.
Rozgrzać olej w woku i wyłożyć na niego skrzydełka. Nie mieszać. Kiedy mięso przysmaży się dobrze z jednej strony, obrócić skrzydełka na drugą stronę. Gotowe skrzydełka wyłożyć na chwilę na talerz, odlać olej, po czym wrzucić je z powrotem do woka. Wlać płyn z fermentowanej kapusty oraz posiekane papryczki. Smażyć mieszając, aż płyn prawie całkowicie się zredukuje. Dodać gorczycę sarepską, sos ostrygowy, cukier i dobrze wymieszać. Zdjąć z ognia.
Serwować od razu po usmażeniu z ryżem jaśminowym.












































































































































































































































































