Laotańskie piklowane dymki w przyprawach

Kuchnia Laosu, z racji położenia kraju między Tajlandią a Wietnamem, stosuje te same reguły jeśli chodzi o balansowanie smaków, z jakich słynie kuchnia tajska i wietnamska. Ta potrawa, a właściwie smakowity dodatek do dań głównych, jest tego wybitnym dowodem. Proste w przygotowaniu, chrupkie, piklowane dymki mają doskonale wyważony smak między ostrym, słodkim, słonym i kwaśnym.


SKŁADNIKI:

  • 3 duże pęczki dymki
  • 4 suszone papryczki chili, pokruszyć
  • 2 łyżki nasion kolendry
  • 200 ml octu ryżowego
  • sok z 2 limonek
  • 2 łyżeczki soli morskiej
  • 4 łyżeczki cukru
  • 2 świeże czerwone papryczki chili, usunąć nasiona i drobno posiekać
  • 4 liście laurowe
  • 8 strąków anyżu gwiazdkowego

Odciąć białe cebulki od reszty gałązek szczypioru. Oczyścić cebulki i odciąć końcówki z korzonkami. Zmiażdżyć w moździerzu nasiona kolendry wraz z pokruszonymi, suszonymi papryczkami chili.

W małym rondelku połączyć wszystkie składniki, prócz cebulek. Doprowadzić mieszaninę do wrzenia i gotować na średnim ogniu przez 2 min. Zdjąć z ognia i dodać cebulki. Ocet powinien przykryć je całkowicie. Pozostawić na 3 min., w czasie których dymki zmiękną. Nie trzymać zbyt długo, gdyż zrobią się za miękkie i zaczną się rozlatywać. Wyjąć cebulki łyżką cedzakową do miski, a marynatę ostudzić.

Kiedy ocet będzie zimny, zalać ponownie cebulki i w takiej formie podawać, jako przystawkę do grillowanego mięsa lub dodatek do sałatek. Można je przechowywać ok. tygodnia we wcześniej wysterylizowanym, szczelnie zamkniętym słoiku.

One Response to Laotańskie piklowane dymki w przyprawach

  1. Uwielbiam te Wasze egzotyczne przepisy! A takie aromatyczne lody na pewno świetnie nadają się do różnych deserów...

    Pozdrawiam ciepło!

Dodaj komentarz