Tajlandia jest rajem dla wielbicieli pieczonych kurczaków. Tradycyjnie, Gai yang jest grillowany, a do rangi sztuki pretendują wręcz techniki pieczenia prezentowane przez ulicznych sprzedawców. Choć każdy region Tajlandii ma swoje przepisy na tę potrawę, to pierwszym, najważniejszym i niezmiennym elementem jest zamarynowanie kurczaka w niezwykle aromatycznych tajskich przyprawach.
SKŁADNIKI:
- 4 udka z kurczaka
- 1 ząbek czosnku, obrać i posiekać
- 3 szalotki, obrać i pokroić w drobną kostkę
- 1 łodyga trawy cytrynowej, drobno posiekać
- 3 liście kaffiru, posiekać w bardzo wąskie paseczki
- 2 cm korzenia galangala, obrać i bardzo drobno posiekać
- 1 łyżka nasion kolendry
- 2 łyżki cukru palmowego
- olej roślinny
- 1 łyżeczka soli
Umyć i wysuszyć udka ręcznikiem papierowym. Skórę na każdym udku naciąć w kilku miejscach.
Przygotować marynatę. W tym celu, utrzeć w moździerzu wszystkie pozostałe składniki, prócz soli i oleju. Oprószyć udka solą i wetrzeć marynatę w skórę. Pozostawić na co najmniej godzinę.
Na rozgrzanym na patelni oleju podsmażyć udka, aż się mocno zarumienią (po 4 min. na każdej stronie). Przenieść udka do naczynia żaroodpornego, wyłożyć na nie resztę marynaty i piec 45 min. w piekarniku nagrzanym do 200oC. Podawać natychmiast.












































































































































































































































































