Kulfi jest tradycyjnym indyjskim mrożonym deserem, który można traktować jako rodzaj lodów. Mrozi się go w foremkach w kształcie kubeczków. Ilość smaków, w jakich kulfi jest oferowane przez ulicznych sprzedawców w Indiach, jest wręcz nieskończona. Jest jednak jeden, niepowtarzalny i zniewalający dodatek - woda różnana. Dzięki niej kulfi stają się poezją smaku i wypełniają nas od środka słodkim, różanym zapachem. Aby jeszcze bardziej wzmocnić ten aromat podczas jedzenia, wokół deseru rozsypać można płatki dzikiej róży. Na szczęście, nawet na Islandii rosną latem te wspaniałe kwiaty (przy okazji obalamy kolejny mit o „Wyspie Lodu”).
SKŁADNIKI:
- 2 l mleka pełnotłustego
- 4 strąki zielonego kardamonu, wyjąć i utrzeć nasionka, łuski wyrzucić
- 130 g cukru
- 2 łyżki wody różanej
Mleko wlać do dużego garnka z grubym dnem (najlepiej, jeśli garnek będzie miał podziałkę z oznaczeniem objętości) i powoli doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień, wrzucić kardamon i gotować, aż mleko zredukuje się o połowę (ok. 1 godz.). Aby zapobiec przywieraniu mleka do dna garnka, należy mieszać je bardzo często. Jeśli na wierzchu utworzy się kożuch, nie należy go usuwać, tylko wymieszać z mlekiem.
Po zredukowaniu mleka, dodać cukier i wodę różaną. Ciągle mieszając, gotować jeszcze 2-3 min., do rozpuszczenia cukru. Zdjąć garnek z ognia i pozostawić do całkowitego ostygnięcia, mieszając co jakiś czas, by nie tworzył się już kożuch.
Wlać mleko do kilku foremek lub kubeczków, przykryć je folią spożywczą i wstawić do zamrażalnika. Pozostawić na przynajmniej 6 godzin.
Aby wyjąć kulfi z foremki, zanurzyć ją na chwilę w ciepłej wodzie, a następnie odwrócić i wyłożyć na talerz. Podawać natychmiast, udekorowane płatkami dzikiej róży.












































































































































































































































































