Pieczony kurczak po kambodżańsku w glazurze z dzikiego miodu

Oto pierwsze danie według przepisu z nowej książki Gordona Ramsay’a o kuchni azjatyckiej: „Gordon’s Great Escape Southeast Asia”. Wprawdzie można dziki miód zastąpić zwykłym, azjatycką bazylię pietruszką, a galangala po prostu nie dodawać ale nie liczmy wówczas na tak niezwykły efekt, jaki dają orientalne składniki.


SKŁADNIKI:

  • kurczak o wadze 1 – 1,2 kg
  • 1 łodyga trawy cytrynowej, drobno posiekać
  • 2,5 cm kawałek korzenia galangala, drobno posiekać
  • 1 czerwona papryczka chili, drobno posiekać
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 2 łyżki dzikiego miodu
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • sok z jednej pomarańczy + połówki pozostałej skórki
  • 1 łyżka ciemnego sosu sojowego
  • 4 łyżki oleju roślinnego
  • garść bazylii azjatyckiej

Rozgrzać piekarnik do 220oC. Umieścić kurczaka w dużej foremce. Zmieszać w misce wszystkie składniki prócz skór z pomarańczy i bazylii. Wylać marynatę na kurczaka, wetrzeć ją w skórę i wrzucić bazylię do otaczającej kurczaka marynaty. Połówki skór pomarańczowych włożyć do wnętrza kurczaka. Przykryć całość folią aluminiową, włożyć do piekarnika i piec 30 min.

Po 30 min. zdjąć folię i polać kurczaka wytworzonym sosem i marynatą. Zmniejszyć temperaturę do 180oC i piec jeszcze 30-40 min. aż kurczak będzie upieczony, a sos zgęstnieje i ściemnieje.

Po wyjęciu kurczaka z piekarnika, pomieszać sos wokół i odstawić całość na kilka minut. Wyłożyć kurczaka na półmisek i polać go pozostałym, gęstym sosem z foremki. Podawać z ryżem ugotowanym na parze lub pieczonymi ziemniakami oraz z fasolką szparagową albo brokułami.

Dodaj komentarz