SKŁADNIKI:
- 1 litr bulionu rybnego
- 4 łodygi trawy cytrynowej
- 3 limonki
- 2 papryczki chili
- 2 cm galangala
- 6 gałązek kolendry
- 2 liście kaffiru
- 350 g filetu z żabnicy
- 1 łyżka octu ryżowego
- 3 łyżki sosu rybnego
- 2 łyżki posiekanej kolendry
Z papryczek usunąć nasiona i pokroić je w cienkie krążki. Galangal pociąć w plastry, a liście kaffiru w cienkie paseczki. Filet, po usunięciu skóry, pociąć na kawałki. Za pomocą obieraczki do ziemniaków, ukroić 4 szerokie i długie wstążki skórki z limonek (płytko, by nie ukroić białej warstwy pod skórką). Sok z limonek wycisnąć. Białą końcówkę trawy cytrynowej pokroić ukośnie na plastry o grubości kilku mm. Ja uwielbiam trawę cytrynową i żal mi wyrzucać każdego jej kawałka. Dlatego kroję jak najdrobniej się da całe łodygi i w tej postaci zjadam ją w zupie, zamiast usuwać niezjadliwe większe plastry.
Zagotować bulion w garnku dodać trawę cytrynową, skórkę z limonki, papryczki, galangal, gałązki kolendry, liście kaffiru. Gotować 2 min. Dodać rybę, ocet ryżowy, sos rybny i połowę soku z limonki. Gotować ok. 3 min. Zdjąć z ognia, usunąć gałązki kolendry, dolać pozostałego soku do smaku (zupa powinna być bardzo kwaśna). Serwować zupę posypaną posiekaną kolendrą.












































































































































































































































































