Zupa z taką ilością warzyw, że można by ją uznać za raj dla zająca. W składzie: galangal, zielona fasolka, liście kaffiru, małe kukurydze, kiełki fasoli mung, świeży zielony pieprz, chiński brokuł, pasta curry. Nie ma w niej grama mięsa, żadnych kostek i innych sztucznych paskudztw.
SKŁADNIKI:
- 600 ml wody
- 1 łyżeczka czerwonej pasty curry
- 5 cm korzenia galangala lub imbiru
- 90 g zielonej fasolki
- 2 liście kaffiru
- 8 małych kolbek młodej kukurydzy
- 2 główki chińskich brokułów
- 90 g kiełków fasoli mung
- 1 łyżka odcedzonych ziarenek zielonego pieprzu w zalewie
- 2 łyżeczki cukru
- 1 łyżeczka soli
Galangal albo imbir posiekać. Liście kaffiru podrzeć na mniejsze kawałki. Kolbki kukurydzy przeciąć w poprzek na pół. Pokroić brokuły i zgnieść ziarna pieprzu. Podgrzać wodę w garnku, dodać czerwoną pastę curry i mieszać, aż się całkowicie rozpuści. Zagotować. Dodać galangal (lub imbir), zieloną fasolkę, liście kaffiru, kukurydzę, brokuły i kiełki. Po chwili dorzucić zgniecione ziarenka zielonego pieprzu, cukier i sól. Ponownie zagotować, zmniejszyć ogień i gotować przez 2 min.












































































































































































































































































