To nasza pierwsza potrawa rodem z Birmy. Ciekawi byliśmy, czy będzie inna w smaku od dotychczas przygotowywanych przez nas dań z innych krajów azjatyckich. No i rzeczywiście – jest inna. Niby ostra, a zarazem łagodna. Niby dużo aromatycznych składników, a jednak smak bardziej stonowany i delikatny. Potrawa ta wymaga też dużo więcej soli niż zazwyczaj potrawy azjatyckie, gdyż nie dodaje się żadnego innego czynnika solącego: ani sosu rybnego, ani sojowego. Danie to jest naprawdę godne polecenia. Bardzo nam smakowało. Z pewnością będziemy rozglądać się za kolejnym przepisem z Birmy.
SKŁADNIKI:
- 800 g piersi z kurczaka, pokroić w dużą kostkę
- 2 duże, białe cebule, pokroić w kostkę
- 5 ząbków czosnku, posiekać
- 1 łyżeczka startego na tarce świeżego imbiru
- 2 łyżki oleju arachidowego + dodatkowa ilość do głębokiego smażenia
- 400 ml mleka kokosowego
- 200 g makaronu ryżowego
- 1 czerwona cebula, drobno posiekać
- 4 łyżki posiekanej kolendry
- 2 ząbki czosnku, pokroić w cienkie plasterki
- 2 papryczki chili, usunąć nasiona i posiekać
- sól i świeżo zmielony czarny pieprz
- 1 limonka, pokroić w plastry lub cząstki
Birmańska pasta curry
- 3 suszone papryczki chili
- 1 cm korzenia galangala, drobno posiekać
- 1 łodyga trawy cytrynowej, drobno posiekać
- 5 ząbków czosnku, drobno posiekać
- 4 szalotki, drobno posiekać
- ½ łyżki mielonych nasion kolendry
- 1 łyżeczka mielonych nasion kminu rzymskiego
- ½ łyżeczki mielonej kurkumy
Rozpocząć od przygotowania pasty curry. Do niewielkiej miski wlać 125 ml wody, wrzucić pokrojony galangal i trawę cytrynową oraz rozkruszone, suszone papryczki chili. Zamieszać i pozostawić na pół godziny. Po tym czasie przenieść zawartość miski (wraz z wodą) do malaksera i zmielić na gładką pastę.
Mięso włożyć do miski, oprószyć solą i pieprzem, wymieszać i odstawić.
Białe cebule, imbir i posiekany czosnek wrzucić do malaksera i zmielić na jednolitą pastę. Dwie łyżki oleju rozgrzać na dużym ogniu, w garnku z grubym dnem. Wrzucić pastę cebulową i smażyć mieszając przez 5 min. Dodać mięso i smażyć na średnim ogniu przez kolejne 5 min. Dodać mleko kokosowe i 4-5 łyżek przygotowanej wcześniej pasty curry (jeśli pasty wyszło więcej niż potrzebna w przepisie ilość, można ją przechowywać w zakręconym słoiku w lodówce do tygodnia). Całość zagotować, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem pół godziny, od czasu do czasu mieszając. Następnie odkryć garnek i gotować jeszcze 15 min. Jeśli trzeba, doprawić do smaku.
W międzyczasie rozgrzać olej do głębokiego smażenia w maleńkim garnku. Wrzucić plasterki czosnku i smażyć na jasnozłoto. Wyjąć czosnek łyżką cedzakową na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.
Przygotować makaron ryżowy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Następnie odcedzić go i przelać dokładnie zimną wodą. Odstawić.
Makaron wyłożyć do misek, polać go sosem z mięsem i posypać posiekaną kolendrą, chili, czerwoną cebulą, i usmażonymi plasterkami czosnku. Serwować natychmiast z cząstkami limonki, które wyciska się i skrapia potrawę po wierzchu.